Stary koń i się wybrał na koncert. Ale nie żałuję :) Koncert fantastyczny. W pełni zadowolony, 'nasłuchany' muzyki, trochę 'poskakany'.
Oczywiście można trochę ponarzekać, że krótki (trochę racji), że za mało przebojów (widać było, kto zna które płyty - większość oczekiwała utworów z ostatnich 3 płyt), że za mało starych kawałków (trochę racja, no ale czy nie oznacza to, że zespół się rozwija), że za dużo improwizacji (oj, tu się nie zgodzę - ostatni kawałek instrumentalistów był genialny! )
Obiecałem sobie, że jak się pojawią w Polsce to mus i pójdę, bez względu na wiek :) Pozdrawiam wszystkich, którzy bawili się na koncercie - super atmosfera, ludzie i pełna kultura.
Oczywiście obowiązkowe zdjęcie:


